Jaki mamy dzisiaj wspaniały dzień. Wszystko jest takie piękne, cieszy mnie słońce, cieszy mnie temperatura powietrza ( +8) i te uśmiechnięte twarze na ulicy. Świadomość, że to już 5 dzień diety max 1500 kcal podnosi mnie na duchu, moja sylwetka typu ” jabłko” zaczyna ulegać transformacji, co podnosi moje EGO pod sufit. 

TO TAKIE PROSTE !!!! 

bezcenne

 

POTRZEBUJESZ MOTYWACJI ? 

pisz : arek747@gmail.com 

MIŁEGO SPALANIA !!!!  😉 

Siema kochani,

Wiecie co to znaczy spać do 11ej po maratonie pracy? Budzicie się zresetowani, nic Wam się nie chce, do kolejnej zmiany zostało 8 godzin, ja wtedy chcę leżeć dalej, zupełnie nie pamiętam o rzeczach tak drobnych jak zrobienie prania, a co dopiero o ogarnięciu się na trening i przygotowaniu odpowiednich posiłków, dzisiaj mam taki dzień….

Na YT jest teledysk, który zapuściłem sobie po przebudzeniu, dzięki niemu włącza mi się działanie, czyli wyskakuję z łóżka i w momencie jestem ogarnięty, Wy na pewno go znacie, ale warto obejrzeć kolejny raz…

Historia z teledysku do kawałka ” Waiting All Night” autorstwa Rudimental ft. Eyre bardzo mnie wzrusza, uświadamia mi jaki jestem mały, ale równocześnie daje kopa w dupę by działać.

Życie to chwila, nie warto jej przegapić.

Do dzieła !!!!

Arek H.

UPADEK – NIE PIERWSZY I NIE OSTATNI …..

Przyjaciel powiedział mi, że każdy może się potknąć i upaść na glebę, ale mało kto się podnosi z kolan by stać się jeszcze bardziej silniejszym. Ja dzisiaj znów zaczynam walkę. Walkę z samym sobą !!!!

Poniżej zdjęcie jednego z poniedziałkowych posiłków ….

20150309-00809 (2)

Dorsz z grilla, z sałatą lodową, pomidorem, kukurydzą i cebulą czerwoną 😉 *

* bez żadnego tłuszczu 

Niedługo zdjęcie mojej nowej patelni grillowej 😉 

Dobranoc 😉

AMH 

plus kilo

Ostatni miesiąc mogę zaliczyć do nieudanych. 15 grudnia 2014 jadłem ostatni raz zdrowo i trzymałem dietę.

Wtedy zacząłem okres nagradzania siebie za poniesione trudy, pozwalałem sobie na słodycze, nie trenowałem, między czasie były święta, i chciało by się całą winę zwalić na nie, ale to nie prawda, to tylko moja wina, że olałem to co osiągnąłem dotychczas. Zamierzałem wziąć się za siebie od razu po święcie ‚trzech króli”. Ale dopadło mnie przeziębienie, i odkładałem wszystko na potem, pamiętacie moją wagę? Magiczne 70 kg? to już historia, w miesiąc zmarnowałem 1,5 miesiąca mojej ciężkiej pracy, może mięśnie mi zostały, które zbudowałem, ale tłuszczu przybyło i to sporo. TERAZ WAŻĘ  76,3 KG !!!!!!!! DRAMAT !!! Zamiast iść do przodu tak na prawdę cofnąłem się o 2,5 miesiąca do tyłu.

Milion razy zbierałem się by stworzyć wpis na bloga, ale niestety nie miałem o czym pisać, bo przecież nie pokarzę Wam że jestem cieniasem, który wszystko zburzył co zbudował,  jeśli ktokolwiek z Was przez ten okres miał podobnie, to zapraszam do wpisania w komentarzu swojej ” spowiedzi”. Widząc przybywające codziennie lajki na Facebooku budowałem w sobie poczucie winy, że zaniedbałem nie tylko siebie, ale i Was. Odważyłem się dzisiaj napisać, ponieważ staję  na nogi ponownie, co prawda bez treningu, ale dieta zachowana a z nią właśnie było najgorzej. Jutro idę do pracy na pewne 12 godzin, ale czy to zwalnia mnie z diety i treningu?

Oczywiście, że nie!!!! 

O tym czy udało mi się uporać sam ze sobą napiszę Wam w kolejnym wpisie.

pozdro!!!

Arek

Fotka dzisiejszego obiadu : warzywa + panga  (wszystko na parze) IMG-20150116-00763

DZIEŃ BARDZO DOBRY !!!!!! 

„PRZYBYŁEM AŻEBY…” 😉 eee może inaczej , SAMI ZOBACZCIE 😉 ZDJĘCIA NIE KŁAMIĄ, TO ŻADEN PHOTOSHOP !!!! 😉 

progres

1 sierpnia 2014 – 80,9 kg

1 grudnia 2014 – 70,9 kg

PIERWSZY CEL OSIĄGNIĘTY !!!!! 😉 😉 😉 

1sierpnia waga

 

 

 

 

 

 

Rayban1grudnia waga

Przepraszam Was, że dopiero o tej godzinie piszę, ale nie dałem rady wcześniej, mam nadzieję, że to Was motywuje. Dodam , że dzisiaj ponownie zaliczyłem 7 km biegiem, i mam nadzieję, że to stanie się moją normą.

Dobranoc 😉 

AMH

Ostatnio odwiedziłem znajomą by pomóc jej w  przesuwaniu mebli , w zamian za pomoc dostałem kubeczki z pomidorami koktajlowymi i poczęstowała mnie owocami.  Jestem konsekwentny,  moi znajomi wiedzą, że zmieniłem podejście do odżywiania się i pomagają mi w tym, nie kuszą smakołykami, sami zapraszają mnie na wspólne biegi, dają się wyciągnąć na basen i objadamy się OWOCAMI 😉 Nie mogłem się powstrzymać i zrobiłem fotkę, zieleń panująca na moim blogu musiała zostać uwieczniona również na zdjęciu 😉 

grapefruit

 

SmaczneGO !!!! 😉

bliźniaki

Siemanko 🙂 

Przesyłam Wam podwójny uśmiech z samego rana 😉 

Wstałem o 5:30, zaliczyłem 6 kilometrów w godzinę, potem zrobiłem zakupy w supermarkecie, a następnie zjadłem śniadanie Mistrza 😉 , usłyszałem pochwałę od trenera i podbudowałem się do dalszej walki.

PAMIĘTAJCIE !!! Nawet jeśli jesteś wysportowana(ny) dawaj z siebie ponad 100% możliwości, wtedy masz pewność, że zrobiłaś(eś) wszystko by nie zmarnować daru jakim jest Życie !!!!!!!!!!!!

but26

Dodam jeszcze, że wychodząc z domu termometr wskazywał 2 stopnie C  i było ciemno 😉

Miłego dnia 😉

AMH

Moi drodzy  !!!! 😉 

Jest dopiero 8:44 a już moje ego jest pod sufitem. Ponad godzinę temu zaliczyłem 7 km biegania i to jest mój REKORD !!!!!

Może dla wielu z Was to pryszcz, ale dla mnie nagroda za poniesiony trud, może kiedyś będzie mi dane biegać w maratonach, ale do tego jeszcze bardzo długa droga. Rok temu ledwo byłem w stanie przebiec 3 km, a teraz taki wynik, JESTEM SZCZĘŚLIWY !!!! 

oto dowód :

rekord 7km

MIŁEGO DNIA !!!! 😉